„Do trzech razy sztuka” – to zbiorowa, rodzinna wystawa malarstwa Alicji Słaboń Urbaniak, Macieja Urbaniaka i Rocha Urbaniaka – mamy, taty i syna. Wszyscy ukończyli Liceum Plastyczne w Krakowie a następnie krakowską Akademię Sztuk Pięknych i od wielu lat działając na rynku sztuki, dali się poznać jako znakomici malarze, o ciekawych i rozpoznawalnych stylach. Artyści mieszkają i tworzą w Modlnicy, koło Krakowa.

Wernisaż: 4 października 2013, piątek, godz. 19.00
Wystawa czynna do 31.10.2013.

Roch Urbaniak o wystawie w Krzeszowicach:
…wszyscy jesteśmy aktywnymi malarzami. Nie tworzymy żadnej grupy artystycznej, ale wystawa w Galerii w Pałacu Vauxhall jest wspaniałą okazją do wspólnego zaprezentowania naszej pasji i profesji, a odbiorcy będą mogli zobaczyć, czym się różnimy, a w czym jesteśmy podobni.
Rodzice działają na rynku sztuki od ponad 25 lat. Mogą pochwalić się dorobkiem wielu wystaw w Polsce i za granicą, a także współpracą z galeriami w kraju, Europie, Stanach Zjednoczonych i Azji. Ja na razie współpracuję z galeriami w Polsce, ale też mam już na koncie wystawy za granicą, w tym dwie wystawy indywidualne w Stanach Zjednoczonych w zeszłym roku
Wystawa w krzeszowickiej Galerii w Pałacu Vauxhall jest dla naszej rodziny cenną możliwością zaprezentowania się miłośnikom sztuki z naszego regionu.

Patronat honorowy nad wystawą objął Starosta Krakowski Józef Krzyworzeka.
Patronat medialny: „Artysta i Sztuka” oraz „Radio Plus”
W krainie wyobraźni

„Dla Wag metafory wizualne więcej znaczą niż tysiąc słów”. Usłyszałam tę refleksję w telewizji, w dniu, w którym w naszej Galerii odbył się wernisaż wystawy malarstwa wspaniałej artystycznej rodziny Państwa Alicji, Macieja i Rocha Urbaniaków. Październik to zodiakalny czas Wagi, a i ja się w nim mieszczę. Świat, wyczarowany talentem jego twórców, jest mój.
„Do trzech razy sztuka” – tytuł wystawy, na pozór zabawny, lekki, skłania jednak do głębokiego zamyślenia nad jego sensem. Troje artystów o podobnej biografii, w której mieści się Liceum Sztuk Plastycznych i Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie. I – trzy indywidualności twórcze. Syn Państwa Alicji i Macieja, Roch, tak pisze w niezwykle sympatycznym zaproszeniu: „Nie tworzymy żadnej grupy artystycznej, ale wystawa w Galerii w Pałacu Vauxhall jest wspaniałą okazją do wspólnego zaprezentowania naszej pasji i profesji, a odbiorcy będą mogli zobaczyć, czym się różnimy, a w czym jesteśmy podobni.”
Już pierwsze ogarnięcie wzrokiem wystawy, w nastroju znakomitej muzyki w wykonaniu wirtuozów, Sebastiana Oronia – saksofon i Michała Dziada – fortepian, było wizualnym przeżyciem piękna. Potem przyszedł czas na spotkanie z nim drugiego i trzeciego stopnia. Tym drugim była znakomita, niezwykle profesjonalna prelekcja kurator wystawy, pani Anny Migi, w której znalazły się reminiscencje z uroczego spotkania z trojgiem artystów w ich wspólnej pracowni, w podkrakowskiej Modlnicy, ich biografie i perfekcyjna charakterystyka malarskiego warsztatu, tematyki oraz inspiracji twórczych. Potem mówili sami artyści. Cała trójka to uosobienie wdzięku, urody, umiejętności nawiązania kontaktu z przybyłymi na ich wystawę miłośnikami sztuki. Był też wzruszający moment. Roch Urbaniak podarował Rodzicom, z okazji trzydziestej rocznicy ich ślubu, swój najnowszy obraz. Zapakowany w szary papier, przewiązany czerwoną wstążeczką, czekał na tę chwilę, ukryty w kąciku Galerii…
Spotkanie trzeciego stopnia to już oko w oko z samymi obrazami. Najpierw więc prace Alicji Słaboń – Urbaniak. Płaski, mozaikowy pejzaż Szarego Miasta, którego spiętrzone domki i wieżyczki kościołów rozjaśnia wschód słońca, a „Koniec wakacji” przywołuje migawki barwnych wspomnień. Zawierająca piękną metaforę „Przystań”, dynamiczne „Święto latawca”, „Wschód słońca w Szarych Górach”, stanowiących tło dla kolorystycznych kontrastów „Szarego Miasta”… Pełne niezwykłych barw i fantazyjnych, również mozaikowych układów, martwe natury, zachwycające odcieniami zieleni, znów skontrastowanymi z szarością, „Pierwsze krople deszczu”. Podziw dla potęgi koloru w kompozycji malarskiej…
„Na stole w pracowni leży moje pudełko z farbami. Nie wiem, co będę malować jutro, ale jestem szczęśliwa, że ono jest” – pisze w przepięknie wydanym katalogu wystawy pani Alicja. Taki też tytuł nadaje całości swojej wypowiedzi – „Pudełko z farbami”.
Maciej Urbaniak, w swych pełnych oszałamiających kolorów i zamierzonej dekoracyjności obrazach, odkrywa magię cyrku, wypowiada bardzo osobistą o nim refleksję. To malarstwo narracyjne. W swym katalogowym eseju artysta pisze: „Cyrk jest metaforą dni szczęśliwych, powrotem i wspomnieniem lat dawno minionych. Ale też może być alegorią otaczającego świata, prowokującą do myślenia i głębszej refleksji.” Artysta próbuje zatrzymać „swój cyrk” w korowodzie postaci niby rzeczywistych, ale przecież niewątpliwie przybyłych z trudnego do zdefiniowania świata realizmu magicznego. Zagadkowo uśmiechnięty „Błazen”, nachylony nad piękną kobietą w jaskrawoczerwonych pończochach, zadumany, nostalgiczny „Strażnik Jesiennego Ogrodu’, z tygrysem u nóg, przykrytych czerwoną materią, Kaj z baśni Andersena z emanującą erotyką Królową Śniegu, w towarzystwie egzotycznego irbisa, na którego sierści widnieją czarne rozetki, „Żongler” i jego hinduska asystentka o fascynujących, pełnych tajemnic świata oczach… „Poranek ze Sfinksem” tchnie nieodgadnioną tajemnicą. Podskórna ekspresja, intrygująca prowokacja, może kokieteria? Na te pytania nie można znaleźć konkretnej odpowiedzi. Zresztą nie o to przecież chodzi w pełnej tajemnic sztuce Macieja Urbaniaka.
I najmłodszy, Roch Urbaniak, dwa lata po studiach. Już nagradzany i prezentowany, podobnie jak jego rodzice, w renomowanych galeriach w kraju i za granicą. Pasjonat egzotycznych podróży, inspirowany artystycznie baśniami, mitologią, folklorem. Artysta pisze: „Chcę wam opowiedzieć o tym, co pamiętam, że widziałem. O bogach w Nepalu i Singapurze, smokach w Indonezji, kamiennych fortecach na pustyniach Indii i złotych górach w Birmie.” I konstatuje, iż „nie ważne, czy historia jest prawdziwa. Ważne, żeby była dobrze opowiedziana.” Pan Roch opowiada swe podróżnicze przygody fascynująco, prezentując znakomity warsztat malarski, szaloną w swej niezależności wyobraźnię, odwagę w opisywaniu świata, według samego siebie. „Zbieracze” pozostaną na trwałe w mojej wizualnej pamięci, a „Hypnos”, mitologiczny bóg snu, pozostawi swe nieodgadnione spojrzenie. Przejmujące!
„Do trzech razy sztuka” udała się znakomicie. Chciałabym znaleźć się choć na chwilę w klimacie modlnickiej pracowni, przy ulicy Ojcowskiej 9…

Maria Ostrowska

Recenzja z wystawy, Magazyn Krzeszowicki 19/2013

Galeria w PałacuVauxhall. Wystawa „Do trzech razy sztuka”. Malarstwo Alicji Słaboń – Urbaniak, Macieja Urbaniaka i Rocha Urbaniaka. Wystawa czynna do 31 października 2013 roku.